Trafiłeś na stronę domową Michała Maćkowiaka. Ta osoba po prawej to właśnie on. Pewnie zastanawiasz się dlaczego mówią na niego Maker. Tego nie wie nawet on sam... a zaczęło się w podstawówce i tak już zostało. Ale może po kolei...
Urodziłem się w roku 1983 w Koszalinie jako pierwszy syn Jarosława i Małgorzaty - to Im zawdzięczam to kim jestem.
Od najmłodszych lat lubiłem... jeździć nad morze. Uwielbiałem budować zamki z piasku - chyba przeczuwałem, że kiedyś pójde na studia inżynierskie.
Razem z przyjaciółmi z podstawówki lubiliśmy ekstremalne warunki przetrwania. Ta wieża została wzniesiona w ciągu jednego dnia... a stała troszkę dłużej. Pokarm zdobywaliśmy polując.
W liceum nauczyłem się matematyki i fizyki - ostro trenowałem. Obiady czwartkowe u Szparusia stały się tradycją.
Trzy lata mieszkałem w akademiku Ustronie i jak to mówią: widziałem wszystko. Studiuję na Politechnice Warszawskiej coś związanego z Radiokomunikacją i Technikami Multimedialnymi. Jest wesoło... jednak mówili prawdę, że na studiach mi się spodoba.
Na studiach postanowiłem nauczyć się czegoś co może mi się przydać - jazda konna to dobry pomysł. Przyjemne z pożytecznym.